PRAKTYCZNY SAVOIR-VIVRE, CZ. II

Powitania i podawanie ręki

Należy tu rozróżnić kontakty towarzyskie od oficjalnych, na przykład biznesowych.

W sytuacjach towarzyskich panuje ogólna zasada: pierwszą osobą, która wyciąga rękę na powitanie lub pożegnanie jest osoba starsza do młodszej, kobieta do mężczyzny, osoba o wyższym statusie do tej o niższym, gospodarz do gościa.

A gdy sytuacja nie jest tak prosta i oczywista? Na przykład, gdy są sobie przedstawiani na przyjęciu 60-letni pan i 20-kilkuletnia pani? Wtedy najbezpieczniejszym wyróżnikiem jest wiek: to starszy pan podaje rękę pierwszy młodej dziewczynie. NIGDY na odwrót. To byłoby uznane za faux-pas.

Byłem niedawno świadkiem, gdy podczas nieformalnego towarzyskiego przyjęcia – podkreślam: nieformalnego, czyli teoretycznie „na luzie” – pewna młoda specjalistka ds. PR pierwsza wyciągnęła rękę do znanej dziennikarki TV w średnim wieku. Dziennikarka ta zamarła na dwie sekundy zaskoczona tym brakiem ogłady, ale – aby uniknąć nieprzyjemności – po krótkim wahaniu podała tej młodej osóbce rękę. Jej twarz zdradzała jednak niesmak, a zarówno samo powitanie, jak niezwykle  krótka i zdawkowa rozmowa, która nastąpiła, były oschłe.

W sytuacjach biznesowych jest o wiele prościej: jedynym wyznacznikiem jest ranga. A więc dyrektor podaje rękę pierwszy swoim podwładnym, jeżeli zechce – PRZENIGDY na odwrót, nawet jeżeli podwładni są starsi od przełożonego. Kierownik działu zakupów podaje rękę pierwszy przedstawicielowi handlowemu innej firmy  – NIGDY na odwrót, bo klient jest zawsze wyższy rangą, niż sprzedawca próbujący coś klientowi „wcisnąć”. Jeżeli idziemy na rozmowę o pracę, również czekamy, aż osoba prowadząca rozmowę poda nam rękę pierwsza: nigdy nie szarżujemy do niej z ręką wyciągniętą już od drzwi, bo to przecież my jesteśmy niejako petentem w tej sytuacji, a więc z biznesowego punktu widzenia – jesteśmy niżsi rangą.

W naszych bankach szerzy się ostatnio okropny niby-przyjazny zwyczaj wyciągania ręki przez personel banków do klientów, których nigdy wcześniej nie widzieli, a którzy przyszli na przykład po kredyt. Tak robić nie wolno!!! (Podobnie zresztą, jak urzędnik, policjant, agent ubezpieczeniowy, czy doradca finansowy NIGDY nie powinni zwracać się do klienta, czy obywatela po imieniu, na przykład : „Panie Zbigniewie”).

Podsumowując – w sytuacjach biznesowych i oficjalnych zawsze osoba wyższa rangą, na przykład przełożony, pierwszy podaje rękę, natomiast podwładni i inne osoby niższe rangą kłaniają się pierwsze, mówiąc na przykład „Dzień dobry”.

I jeszcze jedno – upewnijmy się, że nie podajemy ręki oślizłej i spoconej. Jeśli jesteśmy na przykład zdenerwowani oficjalną sytuacją, czy stremowani rangą osoby, której jesteśmy przedstawiani, wystarczy przecież szybkie dyskretnie dotknięcie chusteczki higienicznej lub wnętrza kieszeni. Rzadko się przecież zdarza, że ktoś ważny podaje nam rękę znienacka i z zaskoczenia.

Created by Vision Design & GrupaTaka